Początek czy koniec?

W moim życiu, ostatnio wydarzyło się wiele dziwnych, nieprzewidywalnych rzeczy. Nie bardzo wiedziałam, jak to wszystko odebrać. Były momenty płaczu, wręcz lamentu, czasami radości. Czułam się, a właściwie to czuje, że nie panuje nad swoim życiem, że pewne rzeczy dzieją się poza mną. Moje serce nie współgra z rozumem, moje usta podobnie. Mówię to, czego nie chcę, a myślę to, czego nigdy nie powiem. Dlaczego? Bo wiem, że ktoś mógłby mnie źle zrozumieć, zerwać ze mną kontakt, znienawidzić? Tak, chyba dlatego. Miałam być w przyszłym roku szczęśliwą żoną, mieliśmy wiele planów i wspólnych marzeń. Obecnie – to wszystko się rozmyło. Jestem ja i on, osobno. To historia jak wiele innych i pewnie nie było by w niej nic nadzwyczajnego, ale przecież … ona spotkała mnie! Jak to?! Jak dwójka ludzi, która się kocha, może przestać ze sobą współgrać, dosłownie rozjeżdżać się we wspólnym życiu? Tak się zdarza i tłumacze sobie, że jeśli dwie połówki są sobie pisane to prędzej czy później się i tak spotkają. Nie wiem jak będzie w moim życiu, aktualnie nic nie wiem. Nawet nie wiem czy i co czuję. Jestem zawieszona kilka metrów ponad ziemią i nie wiem czy to moment, żeby spaść z hukiem na ziemię czy unieść się jeszcze wyżej, ponad szczyty swoich możliwości? Nie umiem wrócić do samokontroli …

Sesja tak naprawdę już się rozpoczęła. Dzisiaj jedno kolokwium, w weekend dwa egzaminy, a ja jestem w totalnej rozsypce. Nie mam na to weny, siły, ochoty … bo strasznie nie lubię niepewności. A ostatnio żyję w niej pernamentnie. Nie życzę takiego stanu nikomu. To wyniszcza od środka, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Mam nadzieję, że będziecie niemymi świadkami tego, jak w końcu wychodzę z tej niepewności … w dodatku silna.

Od pewnego czasu niniejsze motto, jest dla mnie jedynym drogowskazem na przyszłość:

1370797171_by_AsiaDe_600

4 myśli nt. „Początek czy koniec?

  1. Ciężko coś radzić w takiej sytuacji…Na pewno musisz skupić się na sesji to jest teraz najważniejsze i będziesz miała zajęcie, żeby za dużo nie myśleć. Pozdrawiam Cieplutko :*

    • Oj to zdecydowanie, muszę się w końcu skupić na sobie. :) Właśnie walczę z finansami publicznymi, ale coś mi to baaardzo opornie idzie, a jutro dwa egzaminy. ;( Trzymaj kciuki za mnie!! :* Pozdrawiam Cię gorąco! ;*

  2. Znam to uczucie tej niepewności przez ostatnie miesiące tak żyłam, niszczy to psychicznie, męczy…
    Ps bardzo fajny blog,super styl pisania od kilku dni wczytuje się w posty ;) jestem ciekawa jak sobie poradziłaś z rozstaniem, stałaś się bardziej silniejsza co to w Tobie zmieniło, może napiszesz kiedyś o tym notkę? :)

    • Oj, bardzo mi miło czytać takie posty! :)
      Wracam w końcu do pisania i mam nadzieję, że jeszcze tu kiedyś zaglądniesz! :)
      Rozstanie dało mi wiele do myślenia i w sumie wszystko ułożyło się tak, że nie dość, że jestem silniejsza to jeszcze uświadomiłam sobie kto jest dla mnie najważniejszy w życiu! :)
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>