Powrót starej Ani

Obiecałam optymistyczny wpis, a nie zamierzam być gołosłowna, więc napiszę wam o pozytywnych rzeczach, które wydarzyły się w ciągu tego ostatniego miesiąca w moim życiu. W sumie to skupie się przede wszystkim na jednym aspekcie, ale jakże istotnym. Na MNIE. Tak – będzie to egoistyczny wpis, ze mną w roli głównej. 

Mówią, że każde doświadczenie w życiu jest po coś. Rozstanie i wiele okoliczności towarzyszących, spowodowało, że w końcu zaczęłam się skupiać na sobie. Na tym, żeby jednak zawsze starać się jak najlepiej wyglądać, bo nigdy nie wiadomo w jakiej sytuacji nagle się znajdziesz. Zaczęłam więcej czasu poświęcać na dobór ubrania, makijażu … w końcu dbam o siebie! Wiadomo, do ideału mi wiele brakuje, ale przynajmniej teraz wychodząc z domu czuje się bardziej pewnie niż jeszcze miesiąc temu. Mimo tego, że moja waga daleka jest do ideału, mam to gdzieś. W końcu i ona zniknie. :) Póki co odpowiednie stylizacje (czasami bardziej trafione, czasami mniej), powodują, że pewne mankamenty przestały mi przeszkadzać. I z tego jestem dumna. :) W końcu wracam do czasów, kiedy miałam swój indywidualny styl … bo w pewnym momencie, gdzieś go zgubiłam. 

Dziewczyny, ale i chłopacy! Skupiajcie się na sobie, wyglądajcie zawsze jak milion dolarów, bo nigdy nie wiecie kogo/co Was spotka … ;)

A! Jest jeszcze jedna rzecz za którą wzięłam się na poważnie. Szukanie stałej pracy. Nawet kosztem przejścia na studia zaoczne. Dość życia na garnuszku mamy. Czas postawić na rozwój samej siebie! 

Spokojnej reszty niedzieli! :) A poniżej moja wczorajsza stylizacja na egzaminy i ślub koleżanki – tak apropos wszystkiego najlepszego na Nowej DRODZE ŻYCIA! Jak najmniej wybojów! :* 

11347875_10202954276576385_300772612_o

5 myśli nt. „Powrót starej Ani

  1. Bardzo pozytywny wpis, oby takich więcej :-) Ostatnio sama byłam świadkiem tego, jak paru moim znajomym rozleciał się związek. Co ciekawe, zawsze, ale to zawsze (kwestia czasu) ludzie zmieniają swoje nastawienie do życia o 180 stopni (zasadniczy plus) ale co jeszcze ciekawsze zawsze przedstawiają swoje wcześniejsze życie w szarych lub nawet bardzo ciemnych barwach… dlaczego? Czy byliśmy z kimś z przyzwyczajenia, lenistwa lub co najgorsze z litości? Czy w takich wypadkach nie było uczucia… czemu ludzie tkwią w związkach, które ich doprowadzają do destrukcji… Sama jestem od paru lat z jednym partnerem ale jedno wiem na pewno Kocham Go i jestem pewna, że to jest on. Grunt to starać się w związku i patrzeć na druga osobę, ale przede wszystkim na siebie. Jeśli druga strona będzie widzieć jak się staramy pięknym być dla niego/ dla niej, na pewno odwzajemni to tym samym, a dnie spełnione razem będą pełne uśmiechu :)
    Stylizacja bardzo elegancka i łapka do góry, by było tak dalej :) Być może tuż za rogiem spotkasz tego, który będzie wart starania się! Trzymam kciuki!

    • Kochana,
      masz 100% rację we wszystkim co napisałaś! :* Trzymam kciuki za Was zakochańce! <3
      I dziękuje za opinię mojej stylizacji! :*
      Buziaki! :*

  2. Uff… Fajnie, że wróciłaś :)

    Widać, że wiele się w Twoim życiu działo. Strasznie podoba mi się Twoje podejście do zmian, tego jak je przyjmujesz :) Gratulacje!

    Co do dbania o siebie to masz rację, ale często w wierze codziennych obowiązków, stresów i innych rzeczy nie ma się już czasu i ochoty na ulepszanie siebie i swojego wyglądu.

    Pozdrawiam :)

    • Aż mi wstyd, że tak dawno mnie tu nie było, ale już się poprawiam! :D

      Właśnie wiem, że w teorii dbanie o siebie jest bardzo łatwe, ale w praktyce jest już dużo gorzej … sama wiem, że gdzieś to zgubiłam, bo dla wszystkich i na wszystko miałam czas tylko nie na siebie.

      Buziaki! ;*

  3. Bardzo podoba mi się nastawienie :) prawdziwa fighterka :)
    Czasami faktycznie mam lenia i nie chce mi się niczego ze sobą robić. Jednak biorę się w garść i marsz na fitness ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>