Kochany Dziadku …

Jutro w moim życiu bardzo trudny dzień. Czeka mnie rozstanie z moim kochanym Dziadkiem po raz drugi. Jedyne co zostało mi po Nim, to jego ulubiona czapeczka z napisem Ahoi … to takie wymowne. To tak smutne i przytłaczające, że od kilku dni snuje się jak mara. Przez brak porozumienia między rodziną, zostaje z niczym. Czuje, że zawodzę Jego i to powoduje jeszcze większy smutek i żal. Może za mało walczyłam, może nie powinnam tak odpuszczać, ale z zawiścią i zazdrością innych ludzi (własnej rodziny) nie da się walczyć w pojedynkę. 

Ten wpis to swego rodzaju terapia. Przepraszam Cię Dziadku, bo wiem, że to z Góry czytasz i mam nadzieję, że jak się kiedyś spotkamy to jednak będę mogła się do Ciebie przytulić i dostać całusa. Nie pogardziłabym też piosenką: „Mój malusi, kochanusi …” :) Nigdy nie rozumiałam, dlaczego piosenka o mnie, jest rodzaju męskiego, ale to przecież nieistotne. Ważne, że kiedyś rozbiłeś przez to lampę i babcia była bardzo zła. :) 

KOCHAM CIĘ MOCNO i przykro mi, że Twoje dzieci doprowadziły do takiej, a nie innej sytuacji. 

AHOI!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>