Zacznij od psychiki …

W moim życiu ostatnio naprawdę wiele się dzieje. Zarówno wiele rzeczy pozytywnych, jak i tych troszkę mniej. Można powiedzieć – proza życia. Jeśli z jednej strony jest dobrze to z drugiej musi być gorzej. Nie o tym jednak ten wpis. 

Dzisiaj post dotyczyć będzie mojej przemiany. Zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym. Od miesiąca chodzę znowu do dietetyka. Część z moich bliskich popiera mnie w tym, część jest nastawiona dość chłodno, ale to z mojego powodu. Swoją przygodę z tym specjalistą zaczynam już trzeci raz, dlatego można mi w tej kwestii nie ufać. :) Tym razem – chce osiągnąć swój cel (jaki nie zdradzę), ale widoczny dla innych. Po kilku wizytach i stosowaniu diety zaczęłam w końcu zauważać efekty. Nie są one diametralne, ale są. I to właśnie zmotywowało mnie do lekkiej modyfikacji mojej garderoby. Wiadomo – bez szaleństw! Zawsze to jednak coś. 

12767852_10204305499556115_1009045286_o

Do tego jednak była potrzebna zmiana psychiczna. Noszenie czarnych spodni, szerokich bluzek (oczywiście ciemnych) nie jest receptą na sukces. Uświadomiłam sobie to w końcu i nie boje się już bardziej pstrokatych spodni czy też krótkich spódniczek. Nie mam idealnej figury, ale powoli zaczynam czuć się dobrze w takiej skórze, jaką mam. I to jest mój ogromny sukces. Fajnie, że kilogramy powoli lecą w dół, ale dotarło do mnie, że to nie jest najważniejsze. Podstawą jest zmiana psychiki i tego, aby zacząć kochać samą siebie CAŁĄ, a nie tylko w kawałkach! ;)

I wiecie co … KOCHAM SIEBIE! Dąże cały czas do perfekcji, ale już dzisiaj jestem szczęśliwa, taka jaka jestem! :)

 

2 myśli nt. „Zacznij od psychiki …

  1. Aniu gratulacje z obecnych i efektów i wytrwałości w dążeniu do celu :) Ja bardzo długo zabierałam się do ćwiczeń, ponieważ od nowego roku zabierałam się za siebie… W lutym pierwszy raz trafiłam na siłownię. Na razie jest o raz w tygodniu, więc szału nie ma, ale pomału do przodu :) Od poniedziałku zaczęłam trening z Chodakowską (jeszcze kilka tygodni temu byłam do niej sceptycznie nastawiona, wręcz śmieszyła mnie moda na nią), a jednak… dziś minął trzeci dzień wspólnego wyciskania potów. Zawsze szybko się zniechęcam i mam problem z realizowaniem celów do końca. Mam nadzieje że tym razem będzie inaczej :)
    Bardzo motywujący post! Chyba musiałabym też odświeżyć swoją szafę :)

    • Grunt to odpowiednia motywacja! Ja wierzę, że dasz rade! Mam bardzo podobny problem, że bardzo szybko się zniechecam i brakuje mi samozaparcia. Najważniejsze, żeby nawet w chwili słabości nie olewac tego,tylko zacząć od początku od razu! Trzymam bardzo mocno kciuki i jestem pewna,że damy rade! :*

Odpowiedz na „Ania MarcokAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>