Ustroń – mini przewodnik :)

Pogoda za oknem ostatnio dopisuje, dlatego czas najwyższy skomponować kolejny mini przewodnik. :) Tym razem po Ustroniu. To miejsce – jak wiecie z poprzednich wpisów – jest dla mnie szczególnie ważne, w końcu tam mój Narzeczony poprosił mnie o rękę, ale nie tylko dlatego uwielbiam to miejsce! :) Jeździłam tam od dzieciństwa do cioci i kuzynki (które bardzo serdecznie pozdrawiam) i od zawsze ciepło mi się kojarzy. :) Dzięki temu, że jeżdżę tam od wielu lat, miałam okazję widzieć jak to miasteczko zmienia się na moich oczach. Od Gliwic dzieli je jakieś 90 km, 1,5h drogi i już jesteś w innym klimacie. :) Dlatego poniżej znajdziecie moje 5 TOP miejsc w Ustroniu. :)

1. Centrum Ustronia (parki, sklepy, Rynek)

Znajdziecie w nim wszystko na co macie tylko ochotę. Zaczynając od klimatycznego rynku, mnóstwa knajpek, skończywszy na fajnych sklepach odzieżowych. :) Kiedy jest ładna pogoda, można chodzić wzdłuż głównych ulic i dotrze się do pięknego parku z drewnianymi rzeźbami i amfiteatrem na czele. Plusem tego miejsca jest to, że centrum nie jest tak wielkie, dzięki czemu można w niedużych odległościach znaleźć się, gdzie tylko człowiek ma ochotę. Aby dojść do wspomnianego przeze mnie parku, musicie od Rynku kierować się w stronę tak jakby Wisły, ul. Ignacego Daszyńskiego (zmieniającą się w 3 maja), cały czas prosto, miniecie(pyszną!) naleśnikarnię i wtedy kawałek za nią musicie odbić w lewo na nieduży skwerek, który poprowadzi Was do celu, czyli pięknego parku z amfiteatrem na czele. ;)

wiadomosci.ox.pl

2. Alejka wzdłuż Wisły

To zarówno trasa spacerowa, jak i rowerowa. Tam zresztą Marcin mi się oświadczył … :) Może znajdziecie tam naszą ławkę? Wtedy poproszę o zdjęcie na maila! :D Jest to bardzo długa alejka, ale idąc wzdłuż rzeki, naprawdę można się wspaniale wyciszyć i nawdychać świeżego, górskiego powietrza. :) 

images.photo.bikestats

3. Leśny Park Niespodzianek

Znajdziecie go w części Ustronia – Równicy. Najlepiej dojechać tam autem, ale można wybrać się na dłuższą wycieczkę piechotą. To zarówno rozrywka dla dzieci, jak i dorosłych. To właśnie tam możecie z bliska zobaczyć sarenki, jelenie, a nawet pokazy drapieżnych ptaków, takich jak jastrzębie czy orły. ;) 

funkydiva.pl

4. Czantoria

Kolej liniowa, piękne widoki – czego chcieć więcej? :) Każdy znajdzie tam coś dla siebie, niezależnie od pory roku. :) Na samej górze znajduje się tor saneczkowy (byłam, polecam jest ekstra!), więc rozrywka gwarantowana! Oczywiście, na samą górę prowadzi szlak, więc dla ludzi młodych i chętnych do mini wycieczek w góry, okazja idealna, żeby wypróbować swoją kondycję po zimie. :)

noclegiwisla.com

5. Ustroń Równica i Zawodzie

To część słynąca ze znanych piramidek. :) Spokojna okolica, piękne widoki, wokół same sanatoria. Te części Ustronia są położone troszkę wyżej niż centrum, więc jest to idealne miejsce dla amatorów długich spacerów, niekoniecznie po płaskim terenie. :)

bi.gazeta.pl

O Ustroniu mogłabym pisać i pisać, ale chce Wam tylko zasygnalizować i zachęcić, żebyście sami odkryli uroki tego miejsca i odwiedzali je, równie często jak ja! :)

Trzymajcie się cieplutko! :*

P.S.

Zdjęcia znalezione w sieci, bo niestety nie miałam swoich z tych miejsc, ale obiecuję, że to nadrobię. :)

Rocznicowo i zaręczynowo jednocześnie :)

10882251_10202209746003586_7224173938724182720_n

Dzisiaj mija dokładnie 4 lata od kiedy jestem z tym moim „dziadygą” i dlatego postanowiłam, że wpis będzie poświęcony bardzo ważnemu wydarzeniu, które miało miejsce kilka dni temu. :) Dla stałych czytelników staje się jasne o czym on  będzie … ZARĘCZYNY. ;)

TEN dzień zaczął się dość zwyczajnie, nic nie zapowiadało, że to będzie akurat DZISIAJ. Gdzieś tam w sercu czułam, że te wydarzenie wkrótce nastąpi, ale i tak było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Nie będę Was zanudzała opisem całego dnia, bo troszkę sekretów też muszę mieć, ale o najważniejszym momencie nie omieszkam NIE wspomnieć. ;)

Pojechaliśmy do Ustronia – totalny spontan, ale to jest w tym wszystkim najfajniejsze. Jak się potem okazało, miał mnie zabrać do Wisły (spędziliśmy tam Sylwestra i to był bardzo dla Nas ważny wyjazd :* ) i oświadczyć mi się właśnie w tym miejscu, ale oczywiście JA musiałam mu troszkę pokrzyżować te plany swoją upartością. :P No nieważne – taka już jestem.

W każdym razie – jesteśmy w tym Ustroniu, spacerujemy sobie po alejce wzdłuż Wisły (ja prywatnie to miejsce nazywam sobie Parkiem Chopina – analogicznie do gliwickiego :)) i nagle zatrzymujemy się przy ławce, na której podczas Naszego pierwszego wspólnego wyjazdu wyryliśmy na niej swoje inicjały. Z racji tego, że było na niej dużo śniegu, zaczęło to być dla mnie co najmniej dziwne, ale nie dałam nic po sobie poznać. Nagle słyszę: Aniu, zanim stąd odejdziemy chciałbym Ci coś powiedzieć (….) Reszty nie pamiętam, bo zobaczyłam jak z kieszeni wyłania się czerwone serduszko … Nawet nie wiem, kiedy klęknął i zapytał się mnie czy zostanę jego żoną, bo kazałam mu jak najszybciej wstać, bo inni ludzie się na Nas patrzyli (a ja strasznie nie lubię takich sytuacji), zgodziłam się na wszystko i pośpiesznie SAMA założyłam sobie ten piękny pierścionek. :D Jak zawsze musiałam najbardziej romantyczną chwilę troszkę popsuć, ale podobno to u mnie urocze! Następne kilka minut (a może i godzin ?!) byłam jak w amoku, totalnie nie ogarniałam tego co się dzieje i dopiero wieczorem kiedy siadłam na swoim łóżku, popatrzyłam na moją prawą rękę, powiedziałam sobie w duchu: I tak oto stałam się narzeczoną, a on narzeczonym. :) 

Historia pewnie jak wiele innych, ale dla mnie najbardziej wyjątkowa i najważniejsza w całym Naszym dotychczasowym wspólnym byciu i życiu! :)

Trzymajcie za Nas kciuki, bo wbrew pozorom, wiele musimy jeszcze przetrwać, żeby móc w pełni się sobą cieszyć! :)

P.S.

Przesyłam kilka zdjęć z Ustronia i Wisły, które udało mi się zrobić akurat w tym roku. ;) I dołączę wyprawkę do Niemiec dla uciekiniera z okazji rocznicy. ;)

DSC_0090DSC_0089DSC_0090 DSC_009110915264_10202259507447591_1531049483099639817_nDSC_0127