Na burcie Łodzi – kajuta 1. :)

onet

Miasto w środkowej Polsce o nazwie powszechnie znanej i używanej, niczym niewyróżniające się z tłumu … takie zdanie wypowie pewnie wielu z was, w tym także ja- ale do ostatniej soboty. Wydawało mi się, że jest to miasto, jak każde inne. Pofabryczne, troszkę brudne, z masą molochów i nic więcej. Ojj, nawet nie wiecie jak bardzo się pomyliłam. Owszem bloków z czasów PRL-u wcale tam nie brakuje, ale na pierwszy plan wysuwają się przepiękne kamienice. Część z nich jest przed remontem, natomiast duży odsetek już dziś imponuje wyglądem. Dowiedziałam się, że Łódź wspólnie z UE planuje odremontować 100 wybranych kamieniczek jeszcze w najbliższym czasie. Koniecznie muszę się wtedy tam wybrać i ocenić postępy prac! :)

Jednak nie tylko kamieniczki robią ogromne wrażenie. Pomimo tego, że jest to drugie miasto co do wielkości w Polsce, mieszka tam masa ludzi, stoi pełno biurowców i większość ulic to sam beton…oczy przykuwa ZIELEŃ. Gdzie się nie obejrzysz: to park, skwerek, ładnie zadbany trawnik … w samym sercu miasta można uciec od zgiełku…nie przesadzam! :) Na Śląsku tego jednak ciągle brakuje …

Po trzecie … wiecie o tym, że woda z łódzkich kranów jest najzdrowszą w Polsce? Ha! Zaskoczeni? Bo ja byłam bardzo. Wiele badań przeprowadzonych na niej, udowadnia to bez większego problemu. ;)

Ulica Piotrkowska … byłam przekonana, że będzie to jedna z wielu uliczek w centrum dużego miasta, oklejona banerami, banki będą stały jeden obok drugiego, ścisk i nic więcej. Tu także zaskoczenie. Po pierwsze, ciągnie się ona przez 4 km…przeszłam całą! :) Jest szeroka, zadbana, czysta … owszem, banki także są, ale nie brakuje sklepów, mnóstwa knajpek, klubów. A Nam udało się nawet załapać na darmową akcję coca-coli i za darmo dostaliśmy puszki z własnym nadrukiem + butelkę szklanej coli na wynos. :) Tak Łódź nas postanowiła ugościć. Nie powiem … największą ilość knajpek stanowią propozycję tureckiego kebaba ( nie wiem skąd takie upodobanie :D), ale to absolutnie nie przeszkadza! :)

Kolejną rzeczą, która urzeka to CZYSTOŚĆ. Przeszłam naprawdę sporo kilometrów tego miasta i opinie, że jest to brudne miasto … poszły w niepamięć! Pomimo mojej wielkiej miłości do Gliwic, stwierdzam, że to właśnie one w porównaniu z Łodzią się brudne jak cholera! 

KULTURA – muzea, teatry, pamiątkowe pomniki, tablice … Łódź bije na głowę w tym względzie nawet Warszawę! ( ale o tym troszkę więcej w kolejnym wpisie … pff, kajucie. :)

Tym wpisem chciałam się podzielić z Wami, przede wszystkim dlatego, że Łódź wzbudziła we mnie masę emocji, dlatego taka notka wprowadzająca miała na celu przekazanie wam tego w jak najprostszy sposób. :)

W kolejnych dniach będę odkrywała nowe zakątki Łodzi i udowadniała, że jest to świetne miejsce na wycieczki, a może także na to, żeby zostać tam dłużej …? :)