Spokojnych Świąt!

Kochani,

ostatnio nie wiem w co ręce włożyć, dlatego w te Święta chciałabym życzyć Wam i sobie CZASU. Momentu na zatrzymanie się, przemyślenie swojego życia. Może tego co robimy źle? Tu pozostawiam już miejsce Waszej fantazji. :)

Oprócz czasu życzę Wam wielu radości, nie tylko w ten czas, ale na cały rok. Zdrowia – bo jeśli go nie ma, to nie ma się tak naprawdę nic. Miłości – bo ona uskrzydla, daje siłę napędową do działania! Spokoju – każdy z Nas czasem potrzebuje wyciszenia. W dzisiejszych czasach to wręcz wskazane. :)

Natomiast moje prywatne życzenie jest takie, że będziecie dalej mi kibicować w prowadzeniu bloga, przeżywać ze mną szczęścia i (czasem pewnie niestety) smutki i stworzymy fajną społeczność, która będzie istniała nie tylko on-line, ale także off-line! :)

Radosnych Świąt Wielkanocnych! :*

11130097_10202703850435888_8075338976969085783_o

P.S.

Zdjęcie zrobione wczoraj – najpiękniejsze miejsce na ziemi! <3

 

ZUMBA i egoizm – co ich łączy?

www.b-fit.pl

Nie do końca byłam przekonana, kiedy słyszałam opinie, że aktywność fizyczna pomaga ludziom się otworzyć, poprawić humory itd. Jednak od kiedy zaczęłam co tydzień systematycznie chodzić na ZUMBĘ to widzę, że w tych opiniach jest wiele prawdy. :)

Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek to powiem, ale od pewnego czasu kocham poniedziałki! Nie dlatego, że mam wolne od uczelni (chociaż nie powiem to też jest ważne:)), ale przede wszystkim dlatego, że o 17:00 wyłączam się dla wszystkich i wszystkiego i mam tę godzinę tylko i wyłącznie dla siebie. Pomimo tego, że jest wokół mnie kilkanaście innych kobiet to czuję, że wtedy nic ani nikt mnie nie ogranicza…;) To jest wspaniałe uczucie! 

W ZUMBIE, bo o niej piszę nie liczą się umiejętności, ale chęć do ćwiczeń, dystans do siebie i satysfakcja z tego, że opanowało się kolejny krok. Ja, z każdym kolejnym spotkaniem z tym rodzajem sportu coraz bardziej to czuję i rozumiem. :) 

Wychodzę potem na dwór, gdzie pogoda jeszcze płata niezłego figla, ale mam to gdzieś. :) Idę spokojnie do samochodu, padnięta, ale jak bardzo uśmiechnięta i wracam do domu. Owszem, tu już nie ma czasu na siebie, jest czas na kupę innych obowiązków, JA zaciera się nieodwracalnie, ale tylko na tydzień … :) 

Kobitki, ale i mężczyźni znajdźcie w swoim kalendarzu chociaż godzinkę dla samych siebie w ciągu tygodnia. Każdy tego potrzebuje – zwolnić troszkę bieg (chociaż przy ZUMBIE nie bardzo da radę się zatrzymać :D), pomyśleć tylko i wyłącznie o sobie, stać się takim zdrowym egoistą. Zrobi to Wam nie tylko dobrze na ciało, ale umysł też to doceni. Jeśli złapiecie bakcyla (a ja powoli chyba go łapię) będziecie starali się wygospodarować coraz więcej czasu na swoją aktywność i zarażać nią innych. 

WYCHODZIĆ ZZA BIUREK, KSIĄŻEK I KOMPUTERÓW I MARSZ ZROBIĆ COŚ DLA SIEBIE!

Nie raz, nie dwa, ale systematycznie…:) Dopiero wtedy poczujecie, że żyjecie. :)

P.S.

Przesyłam też kilka piosenek na zachętę z moich zajęć. ;) Pewnie Was zaskoczą, ale ZUMBA to nie tylko kubańskie rytmy. :D