Sycylia – przygotowania

Dostaje od Was wiele wiadomości dotyczących mojego wyjazdu na Sycylię w kwietniu, dlatego postanowiłam w punktach opisać po kolei, czym zajęłyśmy się przy jego organizowaniu. Przede wszystkim, jest to akcja typowo spontaniczna, ja dołączyłam się do paczki znajomych, zupełnie przez przypadek, a okazało się, że organizowanie takiego wyjazdu może być naprawdę fajne. Początkowo nie miałyśmy obranego żadnego, konkretnego kierunku, liczyło się to, żeby było jak najtaniej, w konkretnym terminie. Przede wszystkim polowania odbywały się na portalu wakacyjnipiraci.pl. na którym praktycznie codziennie pojawiały się mniej lub bardziej interesujące propozycje. Nas szczególnie zainteresowała Chorwacja i Majorka. Ta Sycylia wyszła zupełnie przez przypadek, kiedy dwie poprzednie destynacje nie wyszły. Byłyśmy już tak zdeterminowane, że po prostu zaczęłyśmy szukać na własną rekę tanich biletów lotniczych i po kolei komponować „nuty” tego wyjazdu, a więc … zaczynamy!

1. Szukanie fajnych ofert na wcześniej wspomnianym portalu:

wpis12. Skupienie się na jednej linii lotniczej, jaką jest Rayanair:

wpis2Dlaczego? Już tłumaczę. W większości tanich ofert wakacyjnych pojawiała się właśnie ona. Można było np. polecieć za 50 zł do Londynu albo na wspomnianą wcześniej Majorkę za 250 zł, w dwie strony. Oczywiście, cena obejmuje tylko bagaż podręczny, ale przecież dla chcącego nic trudnego. :) Ciekawostką jest także to, że najtańsze loty oferowane są albo Berlina albo z Warszawy-Modlin. Także, jeśli chcecie upolować naprawdę najkorzystniejsze oferty skupiajcie sie tych dwóch lotniskach. Nam właśnie dzięki tej wyszukiwarce udało się trafić na dość tanie połączenie do Trapani, miasta położonego w zachodniej części Sycylii. :)

3. Nocleg:

wpis3Szukanie go na własną rękę nie jest wbrew pozorom szczególnie skomplikowane. My, skupiłyśmy się przede wszystkim na portalu booking.com, z racji tego, że korzystałam już z niego wiele razy i wydawał mi się najbardziej zaufany. Oczywiście, są różne, inne opcje szukania hotelu, pensjonatu czy apartamentów, także tutaj wujek google, na pewno spełni oczekiwania większości poszukujących. Co prawda, kilka razy zmieniałyśmy rezerwację, ponieważ bardzo kalkulowałyśmy lokalizację, stan pokoju i cenę, ale chyba w końcu podjęłyśmy właściwą decyzję.

4. Trasfer ze Śląska do Warszawy:

U nas skończyło się na samochodzie, ale oczywiście można dojechać także pociągiem do Warszawy i następnie specjalnymi busami do Grodziska Mazowieckiego, w którym znajduje się port lotniczy albo z kilkoma przesiadkami dostać się prosto do tego miasta. Jednak, jeśli macie możliwość dojazdu samochodem, to w tym wypadku jest to chyba najlepsza opcja. Zaoszczędzicie przede wszystkim czas i nerwy. :)

5. Transfer na Sycylii:

wpis4

Jeśli macie odpowiedni budżet, można oczywiście za pomocą wyszukiwarek wynająć samochód, ale jest to dość droga „impreza”, dlatego warto poczytać o kursujących tam autobusach, taxi itp i wybrać najdogodniejszy środek dla siebie. U nas stanęło na podwózce właściciela pensjonatu, po rozsądnej cenie.

6. Zróbcie plan:

Wiadomo – nie musicie realizować go dokładnie krok po kroku, ale warto spędzić kilka godzin w poszukiwaniu atrakcji, które są najbliżej was, żeby potem na miejscu nie marnować czasu na szukanie ciekawych miejsc, tylko je po prostu zwiedzać! :) My, mamy już ustalone na pewno trzy miejsca, z kalkulacją kosztów i opcjami dojazdu, więc mam nadzieję, że uda się nam to zrelizować.

I tyle. :) Przyznacie – nie jest to takie trudne! :) Potem pozostaje wam już tylko odliczanie dni do wyjazdu.

 

Sierpień

Kochani,

bardzo długo znowu mnie tu nie było. Nie mam na to innego wytłumaczenia, a jedynie takie, że po prostu musiałam ułożyć swoje prywatne życie. Odpowiedzieć sobie na pytania: kto jest ważny? dlaczego? czego pragnę w życiu? w którą stronę chcę iść? I na wiele, wiele innych. Wydaje mi się, że już na 80% z nich znam te odpowiedzi, dlatego mogłam tutaj wrócić. :)

Przez prawie dwa miesiące wiele się w moim życiu działo. Jedne zdarzenia na pewno mogę zaliczyć do udanych, inne do trochę mniej. We wpisie znajdą się tylko te dobre, a co!

Przede wszystkim 28 sierpnia otrzymałam wyniki egzaminów zawodowych i oficjalnie jestem technikiem administracji! :) Także kolejny papierek w swojej teczce mam i jestem z tego powodu przeogromnie szczęśliwa! :) Dwa lata zarywania weekendów i ciągła nauka faktycznie dały efekty! ;)

Zdanie egzaminu zawodowego to nie jedyna ważna rzecz, która miała swoje miejsce w sierpniu. Wybrałam się także w końcu na pierwsze wakacje SAMOLOTEM! I uwaga … tak, zakochałam się. Mogłabym teraz latać codziennie, dla samej frajdy ze startu i poznawania nieba od drugiej strony. ;) Moim pierwszym kierunkiem była Kreta. Byłam tam tydzień i powiem Wam, że czuję niedosyt. Nie z tego powodu, że było to dość mało dni, ale po prostu wiem, że nie przeżyłam tych wakacji tak jakbym chciała i mogła. Zamiast cieszyć się widokami, których, z wiadomych względów na co dzień nigdy nie będę miała, to ja wolałam chodzić zamyślona, trochę obrażona na wszystko, zupełnie niepotrzebnie. Oczywiście, jak to w życiu bywa – mądry Polak po szkodzie. Mam nadzieję, że jeszcze będzie mi kiedyś dane odwiedzić tę wyspę i jeszcze raz NA NOWO poznać ją od podstaw. Jedno jednak, nasuwa mi się od razu. Jest to wyspa, na której niezbyt koniecznie dba się o plażę. Nie wiem … może ja byłam akurat w takim miejscu, gdzie plaża po prostu nie należała do najczystszych, ale Grecy mogliby jednak troszkę o to bardziej zadbać, bo rozmawiałam z ludźmi, którzy byli na innych greckich wyspach i wrażenie mieli podobne. Miałam również, podczas tego wyjazdu okazję, aby wybrać się na piękną wyspę Gramvousa i Balos. Tu o brudzie czy zaniedbaniu nie ma mowy … przepiękna laguna, plaża i woda… To jest miejsce, które po prostu jest nie do opisania. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć zrobionych tam ( i nie tylko tam) i sami ocenicie czy mam rację czy nie.  (więcej zdjęć będzie dostępnych w najbliższych dniach na FB, dlatego zapraszam tam bardzo serdecznie ;*). Jednego marzenia nie udało mi się zrealizować … bardzo chciałam odwiedzić Santorini ( w końcu byłam tak blisko …), ale niestety finanse w tym roku zostały już wyczerpane i musiałam to odpuścić. Mam nadzieję, że jednak kiedyś uda mi się tam wybrać i nadrobić straconą okazję. :) Wyjazd był świetnie zorganizowany. Pierwszy raz korzystałam z usług biura podróży ITAKA, ale z całym sercem i pewnością, mogę polecić te biuro każdemu, kto nie chce się bać tego, że np. zgubi się na lotnisku w innym kraju czy otrzyma nie taki hotel/pokój, jaki był podany w ofercie. Tu wszystko było w porządku i naprawdę na jak najwyższym poziomie. :) 

Sierpień to także krótka, bo krótka, ale praca w biurze. ;) W końcu! Udało mi się załapać na takie stanowisko jak chciałam! :) Niestety było to jedynie dorywczo, ale mam nadzieję, że kiedyś uda mi się właśnie w takiej pracy odnaleźć swoje JA. :)

20150816_154303

20150816_163512

20150814_194922

20150812_133205

20150812_140740